No więc aparat okazał się być nie komifo i ostało mi się tylko osiemset zdjęć, głównie konceptualnych – śmieci na podłodze, czyjaś lewa stopa, nic z glamuru, molo i pozowania z wciągniętymi plecami. Tak, tak, plecami, mam grube plecy, czuję to, gdy wzruszam ramionami podchodzą mi pod uszy, powyżej uszu, ale co się dziwić – dieta typowo nadmorska: kebab ze świńskich ogonów, flądra w betonie z paniery, zapiekanka xxl na bazie polimerów okraszona keczupem no tomato z farbki plakatowej, pizza niesmaczna jak żart, jak podłożone na papierową tackę gumowe rzygi, fabrycznie czerstwe pieczywo, spulchniacze i polepszcze uformowane w gofrownicy. Woń frytury i waniliny. Festiwal glutaminianu i podrabianych ziemniaków. Koślawa świątynia wypoczynku w aureoli szarych, brzęczących świetlówek. Kraina paździeżu, oszczanej kostki typu bauma, obowiązkowych lampionów szczęścia (zapluć, zatrzeć, zapalić), eremefu maxxx i niemuzykalnych zespołów densingowych o szerokim spektrum. Dla każdego coś miłego. Wyprzedaż świata. Lukratywna oferta: wszystko za pięćdziesiąt złotych. Dają, to brać. Biorę…

 

7 Responses to how fucking fascinating! come closer and tell me more.

  1. Bebe pisze:

    Kupujemy w Polsce przyprawę do bigosu. Ta z glutaminianem jest droższa. Vipowski dodatek ;)

  2. ulung pisze:

    Wiem ze niesmaczne ale tu brzmi jak poezja…

  3. on pisze:

    czytam twoje chore wypociny juz od dluzszego czasu i uwazam ze twoja nieudolna proba zainteresowania innych pseudo-inteligetnymi warjacjami jest zenujaca i upakazajaca ludzkiej godnosci ,przebija w nich krzyk kobiety w trakcie szczytu wiropauzy pomieszane z nuedojrzaloscia emocjonalna kobiety zagubionej ,slepej nieszczesliwej,bladzacej po omacku,ktora musi odnalezc sie w tym wyimaginowanym swiecie,rada……….wracaj dopoki jest jeszcze czas….wracaj………..masz szanse……

    • ~czytaczka pisze:

      takie nieudolne a czytasz od dłuższego czasu?? hmm

    • ~markot pisze:

      Hmm… to jednak dziwne; wypociny chore, ale czytamy od dłuższego czasu; próba zainteresowania nieudolna, ale przecież skuteczna- jak widać; no i upokarzająca przez „ż”. Ja tam prosty chłop małorolny jestem, ale jak mnie blog przyprawia o takie emocje, to po prostu klikam ten krzyżyk w górnym prawym rogu i zapominam, nie wracam. I od razu mam lepszy humor i se życia nie skracam stresem. Kim trzeba być, żeby tak się celowo męczyć?

  4. kocica pisze:

    Nareszcie jesteś! O wytęskniony! Nawet nie wiesz, jak ja na Ciebie czekałam! Od razu krew żywiej krąży w mym plugawym ciele.
    Przychodź, przybywaj z wiadrami gówna i lej mi na klatę!
    Pisz!!!

  5. ~balladyna pisze:

    moj-ty-bosz, a coz to za zalosny maniak??? Kocico, skad Ty wzielas takiego wielbiciela?

Odpowiedz na „~czytaczkaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS